Sora zaniemówił. Właśnie gdy miał coś powiedzieć, duch-słabeusz spojrzał na Lilly. "To historia w wersji z cenzurą, prawda?" Muszę się upewnić. Mamy tu dzieci.
Duch-hipokryta odparł: "Tak. Jestem hipokrytą, nie zboczeńcem."
Haremowy duch odkaszlnął. Następnie duch-hipokryta zaczął opowiadać swoją historię. Lata dziewięćdziesiąte to okres, kiedy krajowa gospodarka ruszyła z kopyta, a ludzie stawali






