Serce Borisa zabiło szybciej. Wpatrywał się w balon. Czy to wiatr go przesuwa? Szybko chwycił mokry ręcznik leżący obok i cisnął nim w obiekt. Balon odleciał i znieruchomiał, co przyniosło mu ogromną ulgę. Jego dobry nastrój prysł, więc Boris pośpiesznie wyszedł z wanny, ubrał szlafrok i opuścił łazienkę.
Napiję się wina. Nalał sobie trochę, a potem nagle coś do niego dotarło. Zaraz. Przecież nie






