Haremowy duch, duch-słabeusz, głupi duch i pani Brzydula odwrócili się, przerywając partię pokera, i stanęli twarzą w twarz z Anthonym. W pokoju zapadła cisza, a Anthony zaczął się zastanawiać, czy aby nie pomylił sypialni.
Na dywanie obok jego łóżka siedziały cztery osoby – a przynajmniej humanoidalne istoty. Dwie kobiety i dwóch mężczyzn. Jedna z kobiet wyglądała na znawczynię mody, choć jej ubr






