Lilly była wściekła i to w dziwny sposób.
Duch próżności, którym rzucano jak kulką w pinballu, omal nie wypluł mouthful of blood (ust pełnych krwi).
To było tylko przejęzyczenie. Wielkie mi rzeczy?!
„Hej…”
„Bum!”
Lilly zachowywała się tak, jakby walczyła z workiem treningowym. Duch próżności był całkowicie przytłoczony tym, jak nim rzucano i uderzano.
Nie miała okazji na kontratak, a to doprowadza






