Z perspektywy Dominica
Wyglądała na szczęśliwą, co z kolei sprawiało, że i ja byłem szczęśliwy. Nie wiedziałem dlaczego, ale od kilku dni nie mogłem oprzeć się myśli, że wcale nie była na mnie zła czy zdenerwowana; raczej po prostu chciała mnie odepchnąć. I nie potrafiłem powstrzymać wspomnień z moich nastoletnich lat. Z jakiegoś dziwnego powodu byłem w stanie wczuć się w to, co ja bym czuł po utr






