Z perspektywy Rosaline
– Twoje pięć minut zaczyna się teraz – powiedziała, a on wpatrywał się we mnie. Widziałam, jak jego szare oczy ciemnieją, gdy przewiercał mnie wzrokiem. Czułam ciepło jego ciała pomimo zimnej wody, która nas omywała. Było tu trochę chłodno. Unosiłam się na wodzie, moje stopy nie mogły odnaleźć dna. A on tylko na mnie patrzył.
– Twój czas ucieka – przypomniałam mu, a on ujął






