Perspektywa Roseline
– A do tego są moje urodziny – powiedziała na głos.
Dominic wziął głęboki wdech i na moment odwrócił wzrok. Widziałam, jak jego twarz oblewa się purpurą zawstydzenia, do którego jeszcze nawet nie doszło. – Nienawidzę tej muzyki – wypalił, a ja zaśmiałam się cicho. Nie mogłam powstrzymać się od czerpania przyjemności z tego, przez co właśnie przechodził.
– Powinieneś zacząć – z






