Perspektywa Roseline
Obudził mnie dźwięk dzwoniącego telefonu. Moje oczy otwierały się w boleśnie powolnym tempie, nie mogąc wyrwać się z tego głębokiego, sennego odurzenia, jakiego tak dawno nie doświadczyłam. Mieszanka perfum i naturalnego zapachu ciała Dominica wprawiła mnie w radosny nastrój. I będąc potwornie samolubną, zapragnęłam po prostu nacieszyć się tą chwilą.
To było tak, jakbym chciał






