Twarz Micaha spochmurniała. – Skąd ci przyszło do głowy, że coś czuję do doktor Evans?
– Widziałam to na własne oczy – odparowała Annabelle, stukając się palcem w okolice oka.
Micah omal nie zakrztusił się z frustracji. – Daj spokój! Ja tylko podziwiam doktor Evans. Naprawdę nic między nami nie ma.
Od pierwszej chwili, gdy ją poznał, wydawała mu się niesamowicie bliska – niemal jak rodzina.
„Jak m






