Wołowina była pożywna i soczysta, a chude kawałki równie kruche – ani śladu suchości. Specjalny sos domowej roboty otulał każdy kęs i pozostawiał na języku wyrazisty, pikantny posmak.
Nic dziwnego, że to miejsce było słynnym lokalem z grillem, nad którym wszyscy zachwycali się w internecie – smak był absolutnie nie z tej ziemi.
Sophia była wcześniej tak głodna, że aż przestała to odczuwać, ale po






