Kiedy Sophia dotarła do kawiarni, pogoda zdążyła się popsuć. Jeszcze przed chwilą świeciło słońce, a teraz niebo było ponure i wył wiatr.
Sophia rzuciła okiem na nadciągające ciemne chmury, a jej nastrój drastycznie się pogorszył. Mimo to pchnęła drzwi i weszła do środka.
W kawiarni nie było tłoku, więc Sophia natychmiast wypatrzyła Vivian przy stoliku pod oknem.
Vivian była dziś ubrana skromnie,






