Sophia pokręciła głową. "Więc używasz pieniędzy swojego męża, by udobruchać córkę ze swojej przeszłości? Jak myślisz, co by o tym pomyślał?"
"Nie, to wcale nie są jego pieniądze. Zarobiłam to sama, prowadząc własną galerię. Rosa, proszę, nie myśl tak o swojej matce" – powiedziała Vivian łagodnym, odrobinę zranionym głosem.
Sophia nadal odmawiała. "To wciąż pieniądze, którymi dzielisz się z mężem.






