Każdego dnia po zakończeniu pracy w laboratorium Sierra po cichu wracała do swojego kąta i pracowała nad tym. Poniosła więcej porażek, niż potrafiła zliczyć. Ale z tego… z tego była najbardziej duma.
Dla niej to miejsce było ich domem. I ten mały, ręcznie zrobiony prezent był jedyną rzeczą, którą mogła mu zaoferować z głębi serca.
Tuż po tym, jak skończyła tłumaczyć, Jonathan wziął ją w mocne obję






