Mateo stał tuż obok Jonathana, obserwując każdy jego absurdalny ruch.
Kiedy zobaczył post, który Jonathan właśnie zamieścił, nie mógł powstrzymać się przed wybuchem: "Stary, co jest do cholery?! Jonathan, ty tak na poważnie?"
Nie mógł uwierzyć, że Jonathan miał w sobie tak dramatyczną, gorącokrwistą stronę.
Chcecie walczyć? Przyjdźcie do mnie? Poważnie?
Potem spojrzał w bok i zobaczył Jonathana z






