Widząc blask w jej oczach, Jonathan odwrócił wzrok i powiedział: "Od teraz co roku będę przysyłał ci tort."
Sierra uśmiechnęła się radośnie na jego słowa. "Dobrze!"
Nie powiedziałam mu, żeby nie składał obietnic, których nie będzie mógł dotrzymać.
Przynajmniej w tej chwili szczerze wierzył w to, co mówił. A co do przyszłości, któż mógł to wiedzieć?
Po zjedzeniu tortu powoli wstała i otrzepała ubra






