Głos Susie lekko drżał.
– Żyjesz tylko dzięki jego matce. Rozumiesz? Nie tylko ja jestem mu coś winna – ty również.
Jose zamarł. Nigdy wcześniej o tym nie słyszał i wyglądał na całkowicie zdezorientowanego.
– Nie rozumiem, co masz na myśli.
Susie uśmiechnęła się gorzko. – Wendy i ja byłyśmy dobrymi przyjaciółkami. Ale wtedy byłam taka sama jak ty – dumna i uparta. Wendy przewyższała mnie pod każdy






