„Zaczekaj!”
Izzy zatrzymała się i powoli odwróciła w stronę Calena. Jej twarz nie wyrażała absolutnie niczego.
– Czego znowu chcesz, Calen? – zapytała.
Stał ledwie kilka kroków dalej, wyglądając na niepewnego.
Widząc, że się zatrzymała, Calen postawił krok do przodu, ale Izzy natychmiast się cofnęła, utrzymując między nimi dystans. Jego usta drgnęły, układając się w smutny uśmiech.
– Możemy porozm






