– Pani Weiss... – Amalia szybko się przywitała, gdy zauważyła Cecil i Calena wchodzących do pokoju. – Nie... nie wiedziałam, że pani przyjdzie. Gdyby wiedziała, natychmiast poprosiłaby Izzy o wyjście!
– Byłam zajęta. Zapomniałam zadzwonić. Mam nadzieję, że nie ma pani nic przeciwko – powiedziała Cecil.
– Oczywiście – odparła Amalia, zerkając na Monicę, która natychmiast zmieniła wyraz twarzy, gdy






