– Pan Nakamura jest gotowy – powiedział Mondo z przedniego siedzenia.
Izzy kiwnęła głową. – Dziękuję. – Wysiadła z samochodu, poprawiając płaszcz i patrząc w górę na elegancki, szklany budynek przed nią.
W windzie obserwowała, jak numery jednostajnie rosną w kierunku najwyższego piętra. Jej umysł nie skupiał się na widokach. Skupiał się na Liamie — a przynajmniej robiła wszystko, by o nim nie myśl






