– Jesteś tego pewien? – zapytał Liam, nie odrywając wzroku od tabletu, który trzymał w dłoni, przewijając pliki, które podał mu Mondo.
– Tak, proszę pana – odpowiedział Mondo. – Wygląda na to, że pańskie wcześniejsze założenia o zaangażowaniu mafii były słuszne. Zniknięcie Cassandry nie było dobrowolne. Wszystko zostało sprzątnięte zbyt szybko. Żadnych rejestrów, żadnych przecieków, żadnej prasy.






