Wargi Liama zamieniły się w wąską kreskę. – Przyszedłeś tu tylko po to, żeby mnie o to zapytać? – zakpił. – Nie wiedziałem, że aż tak bardzo interesują cię moje prywatne sprawy. – Nie ukrywał sarkazmu w głosie.
Olivier nie odpowiedział od razu. Pozostał w miejscu, w którym stał, i obserwował.
Liam odwrócił się i podszedł do okna, stojąc teraz do niego tyłem.
Oczywiście, że jego ojciec musiał zjawi






