„Udziały?” – głos Calena drżał. „Chciała udziałów?”
Cecil usiadła naprzeciwko syna, nalewając sobie kieliszek wina. „Zgodziłam się już oddać jej pięć procent z moich dziesięciu procent udziałów” – powiedziała, odstawiając butelkę. „Moi prawnicy zajmą się transferem. Kiedy wszystko zostanie sfinalizowane, udziały prawnie przejdą na nią”.
Szczęka Calena stężała. „Ale mamo...”
Cecil wzięła powolny ły






