– Co ty, do cholery, sobie myślisz? – zapytał Calen, patrząc na Izzy i Liama, którzy stojąc w kolejce do kolejki górskiej, zachowywali się jak prawdziwa para.
– Co to ma znaczyć: co ja robię? – prychnęła Pamella. – Czy to nie był twój pomysł? Naprawdę myślisz, że dam radę wsiąść na to coś w obcasach?
– A po jakiego czorta w ogóle zakładałaś tu obcasy?
– Nie mówiłeś, że jedziemy do parku rozrywki!






