– Myślę, że musimy porozmawiać – powiedział Calen natychmiast, gdy tylko zobaczył Izzy wychodzącą z windy.
– Czegoś potrzebujesz? – zapytała, marszcząc brwi. Przekazała swoje akta Annie. Prezentacja była dzisiaj i spędziła noce na jej dopracowywaniu. Była nieobecna w biurze pracując nad tym projektem, więc nie zdziwił jej widok Calena czekającego na nią.
– Do mojego biura – powiedział Calen.
Izzy






