"Suka!" Cecil chwyciła pierwszą rzecz, jaka nawinęła jej się pod rękę — ciężki szklany przycisk do papieru — i rzuciła nim przez pokój. Roztrzaskał się o ścianę, a odłamki poleciały we wszystkie strony. Papiery, teczki i artykuły biurowe podążyły za nim, gdy przemiatając ramieniem po biurku, zrzuciła wszystko na podłogę. Jej oddech był ciężki i nierówny, a dłonie zaciskały się w drżące pięści.
"Ta






