"Jesteś pewna, że nie chcesz, żebym zajął się tym bałaganem?" Liam uniósł brew, przyglądając się spokojnej twarzy Izzy.
Izzy pokręciła głową, zakręciwszy winem w kieliszku. Patrzyła, jak płyn pokrywa ścianki, po czym wzięła powolny łyk. Oparła się o kanapę, wyciągając nogi. Tak jak ona, Liam miał na sobie szlafrok, a jego postawa była zrelaksowana, choć wiedziała, że nie należy mylić tego z samoza






