„Musisz to usunąć...” – powiedział nagle Calen.
„Co?” Monica zmarszczyła brwi, a jej twarz wykrzywiło niedowierzanie. „Co ty... chcesz, żebym to usunęła?” Dlaczego mówił w taki sposób, jakby w jej ciele nie było dziecka, a jakiś śmieć, którego mogłaby się w każdej chwili pozbyć? „Chcesz, żebym to usunęła?” – zaśmiała się nerwowo, w jej spojrzeniu malowało się niedowierzanie.
W odpowiedzi spiorunow






