Edrick
Biegłem z dzikim zapamiętaniem przez kręte, mroczne ulice Dzielnicy Wyrzutków, gdy deszcz zaczął padać jeszcze mocniej. Nie dbałem o to, jak bardzo przemoknę, ani czy zrobię sobie krzywdę, pędząc w ten sposób. Gdy zapach Moany przybierał na sile, wiedziałem, że jest blisko i że żyje.
W końcu udało mi się odnaleźć Moanę dzięki silnemu zapachowi, jaki emanowała, i poczułem, jak ciężar spada m






