Moana
Następnego ranka poszłam do pracy, a spotkanie z Olivią wciąż nie dawało mi spokoju. Biorąc pod uwagę wszystkie dowody, które do tej pory zebrałam, to, co powiedziała Olivia, oraz reakcję Edricka na wieść o tym, że nie pojechałam z kierowcą, zaczynałam poważnie wątpić we własne bezpieczeństwo w domu.
Tego ranka ukradkiem znów wylałam swoją poranną kawę. Zanim dotarłam do pracy, energia mojej






