Edrick
Przez kilka następnych dni Moana była strasznie cicha. Oczywiście, wcale jej nie winiłem. Miała prawo być zdenerwowana tym, że musi wyjechać, ale to było najbezpieczniejsze, co można było zrobić. Zawsze pragnąłem tylko zapewnić bezpieczeństwo Moanie i Elli, i pomimo naszego ostatniego incydentu w górskiej posiadłości, byłem pewien, że nasi nowi ochroniarze będą nas tam chronić. W tym czasie






