Moana
Ochroniarz wysadził mnie przed szkołą, a ja wysiadłam z samochodu.
Już gdy szłam ścieżką w stronę wejścia do szkoły, zauważyłam, że niektórzy starsi uczniowie, a nawet inni nauczyciele, posyłają mi dziwne spojrzenia. Nie zastanawiałam się jednak nad tym zbytnio, ponieważ właśnie wysiadłam z nieoznakowanego pojazdu z przyciemnianymi szybami i groźnie wyglądającym mężczyzną za kierownicą. Sama






