Edrick
Kiedy w końcu wpadłem do pokoju przesłuchań, zastałem dwóch oficerów pochylonych nad Moaną, która leżała nieruchomo na ziemi z wywróconymi oczami. Przepchnąłem się obok nich i podniosłem ją z podłogi, po czym rozkazałem im natychmiast wezwać karetkę, co też zrobili.
Karetka przyjechała szybko i zanim się zorientowałem, siedziałem z tyłu, trzymając wiotką dłoń Moany, podczas gdy wieziono ją






