Moana
Kiedy się obudziłam, znalazłam się w słabo oświetlonej sali szpitalnej, a Edrick spał z głową na moich kolanach. Nie unosiłam się już w pustce, a Michael nie stał nade mną z nożem. Zamiast tego byłam bezpieczna i cała, z moim partnerem u boku.
Ale coś było nie tak. Tamten sen był zbyt żywy, by stanowić jedynie machinację mojego własnego lęku... Wydawał się znakiem. Czy Michael szedł po mnie






