Logan
Gdy spowijał mnie delikatny gwar wieczornej imprezy przy basenie, mój wzrok wciąż wędrował w stronę wejścia do kajut, niecierpliwie czekając na Ellę. Nie było jej przez całą wieczność, pozostawiając mnie z dziwną mieszanką ekscytacji i nerwowości.
Nie dało się ukryć, że była kimś wyjątkowym, nawet jeśli nasz „związek” nie był tym, za co ludzie go brali.
– Myślę, że mięknie w stosunku do cieb






