Niebieskie oczy Logana wreszcie spotkały się z moimi, wypełnione emocją, której nie potrafiłam do końca odczytać. Może skruchą. I bólem.
"Ello, to nie tak..."
"Oszczędź sobie", przerwałam mu, a przez moje żyły przepłynęła nagła fala gniewu. "Po prostu oszczędź oddech, Logan."
Wyciągnął dłoń, jego opuszki palców niemal musnęły moje ramię, podczas gdy powietrze wokół nas pulsowało mieszanką napięcia






