Ella
Logan ruszył w dół ulicy, a ciszę między nami przerywał jedynie dźwięk silnika i szum radia. Ema była teraz cicho, zadowolona ze swoich działań. Ale nie mogłam być na nią zła; w pewnym sensie też w skrytości ducha byłam podekscytowana, by odkryć, jakikolwiek by to nie był „sekret”, który Logan przede mną ukrywał.
– Więc – zaczęłam, nieudolnie próbując udawać obojętność – czy to jest ten momen






