Logan
Ledwo mogłem skupić się na otaczających mnie przedmiotach, mój umysł wciąż rozbrzmiewał echem pozostałości dnia, ale to maska w mojej dłoni, ostatni dowód po walce w pustym magazynie, dzwoniła najgłośniej.
"Garrett, czy naprawdę nie było nic więcej?" – zapytałem szorstkim głosem, starając się stłumić narastający we mnie niepokój.
Mój zaufany Beta zerknął na mnie, a jego twarz poryta była zma






