Edrick
Kiedy patrzyłem, jak Moana wchodzi do szpitala, już miałem wątpliwości. Czułem się wystarczająco niespokojnie, gdy podjeżdżaliśmy pod drzwi wejściowe, ale widok oddalającej się Moany tylko ugruntował to uczucie.
Mój wilk był równie zrozpaczony.
– Naprawdę pozwolisz jej to zrobić? – zapytał z warknięciem. – To też twoje dziecko. Pomyśl, jak to było, kiedy po raz pierwszy trzymałeś Ellę, a po






