Edrick
Teraz, kiedy kwestia ciąży Moany została załatwiona, a przynajmniej w naszym domu, czułem się o wiele spokojniejszy niż wcześniej. Ella z dnia na dzień wydawała się coraz szczęśliwsza i niemal każdego wieczoru przy kolacji trajkotała o swoim przyszłym rodzeństwie. Kwestia wymyślenia, jak najlepiej przekazać to moim rodzicom, wciąż była czymś, z czym musiałem się zmierzyć, ale przynajmniej m






