Moana
Wróciliśmy do penthouse'u po incydencie z tym odrażającym mężczyzną, co niestety trochę ostudziło radość z wyjazdu. Starałam się jednak nie pozwolić, by to na mnie wpłynęło, i zamiast tego byłam wdzięczna za szybką reakcję i opiekuńczą postawę Edricka. Przez całą drogę powrotną mimowolnie na niego zerkałam. Nie byłam pewna, czy to zauważył, ale nawet jeśli, nic o tym nie powiedział.
Po zapar






