**Noah**
Zrobiliśmy to.
Kolejne zwycięstwo – kolejny cud wyrwany z ognia i krwi. Szatnia przypominała sen: rycząca muzyka, tryskający szampan, wszyscy krzyczący do zdarcia gardła. Nie mogłem przestać się uśmiechać. Jeszcze jeden mecz. Jeszcze jedna wygrana i to wszystko wreszcie stanie się prawdą. To, co dobre, i niestety także to, co złe.
Podczas meczu byłem trochę nieswój. Przypuszczam, że świad






