**Aiden**
Sen trwał nadal.
Ciepło Noaha przyciskało się do mnie, jego oddech był miękki na moim udzie, podczas gdy on poruszał się z powolną, dewastującą intencją. Moje palce były wplecione w jego włosy, prowadząc go, a moją klatkę piersiową ściskało coś, co przypominało ulgę, kiedy pieprzyłem jego usta. Szeptałem jego imię — łamiącym się, pełnym czci głosem — ponieważ nic na świecie nigdy mnie ta






