**Noah**
Pomimo mojego zaangażowania – mojej obietnicy, że doprowadzę to do końca, że sprawdzę, jak głęboko sięga dla niego ta królicza nora – moje ciało najwyraźniej nie dostało tej cholernej notatki.
W sekundzie, w której to powiedział – *„Rozbierz się dla mnie”* – jakiś wewnętrzny alarm rozbłysł na jaskrawoczerwono niczym pieprzony wóz strażacki.
*Co?*
Tylko tyle. Jedno słowo, piskliwe i spanik






