**Noah**
Szatnia brzęczała od napięcia, którego nikt nie odważył się nazwać. Kiedy wszedłem pod prysznic, kilku chłopaków poklepało mnie po ramieniu lub kiwnęło głową w ten niezręczny sposób, w jaki faceci to robią, gdy nie są pewni, czy są pod wrażeniem, czy raczej się martwią. Żaden z nich nic nie powiedział. Nie musieli.
Miguel podszedł spacerkiem z ręcznikiem przewieszonym przez ramię i tym ro






