PUNKT WIDZENIA ELARY
Pogrzeb matki był cichą uroczystością. Nie znała wielu osób, a nawet gdyby tak było, wątpię, by chciała tłumów. Odbył się w sobotę, ponieważ i tak opuściłam już zbyt wiele zajęć, a Kaelen robił co mógł, by utrzymać moją obecność w szkole jako ważną. Vaughn mnie nie lubił, to było pewne, i nie chciałam dawać mu żadnych podstaw prawnych do ukarania mnie.
Przez cały czas czułam s






