Słysząc to, Rhea spuściła głowę i podeszła do Hogana, wsuwając z zażenowaną miną ramię w jego. – Widzisz? Myśleliśmy, że nasz mały teatrzyk był bezbłędny, a ona przejrzała nas na wylot od samego początku.
Hogan wyglądał na równie zmartwionego. Zerknął na żonę, po czym przeniósł wzrok na syna, który patrzył na nich z namacalną wręcz frustracją. Hogan czuł, że cała intryga spaliła na panewce, kończą






