Hogan nawet nie spojrzał na podpisany czek. Jego oczy pozostały utkwione w Chloe, obserwując opanowane, wręcz zadowolone z siebie wygięcie jej uśmiechu. Westchnął w duchu.
Kobiety. Zawsze ulegają pieniądzom.
W obliczu takiej kwoty nie mogła się oprzeć.
– Skoro wzięłaś pieniądze, wiesz, co robić. Zostaw Eugene'a. Nie muszę ci tego chyba tłumaczyć – powiedział Hogan tonem lekceważącym i zabarwionym






