Chloe przeniosła wzrok na Arthura i widząc jego surowy wyraz twarzy, nie potrafiła powstrzymać śmiechu. Był to szczery, choć mrożący krew w żyłach chichot.
– Arthur, to nagłe pokazywanie autorytetu jest szczerze mówiąc nieco trudne do oglądania – powiedziała Chloe, przechylając lekko głowę z cierpkim półuśmiechem. – Chcesz poznać prawdziwy powód, dla którego Charles chciał przekazać mi pięćdziesią






