Carl podniósł się z miejsca i odwrócił w stronę Arthura, a jego głos brzmiał pewnie i z szacunkiem. "Moje kondolencje z powodu pańskiej straty."
Arthur skinął krótko głową w dowód wdzięczności. "Dziękuję."
Z lekkim skłonieniem głowy Carl oparł się na lasce i cofnął o kilka kroków, wracając na swoje wcześniejsze miejsce. Noah i Amber ruszyli razem naprzód, a każde z nich złożyło wiązankę białych li






