Corbin
Usiadłem na łóżku i przyciągnąłem ją na kolana. Rozluźniła się w moich ramionach. Wdychałem jej zapach. Jęknąłem. Pachniała tak cudownie. Moje usta odnalazły nieskazitelną skórę jej szyi. Lizałem i podgryzałem ją, nie przerywając ciągłości naskórka. Amity drżała w moich ramionach. Czułem jej podniecenie. Znalazłem na jej szyi miejsce, które chciałem, i zacząłem je ssać, robiąc jej malinkę,






